THIN is a skill, Pro Ana }|{ blog }|{

Archiwum: październik 2012

f2812f0d53_83804012__hv_big.jpg
Pamiętniki

Obrzydliwa i spuchnięta

Nie wiem, co wam powiedzieć... Raz na górze, raz na dole... Obecnie zaliczam dół. Wczoraj i przedwczoraj jadłam ok 1000 kcal, bo pół dnia było mi strasznie słabo, a zależy mi na tym, żebym była dobrze skoncentrowana na wykładach... No i wczoraj wieczorem  byłam na imprezie, wypiłam piwo i kilka shotów. Potem w domu jadłam wafle ryżowe z serkiem i papryczkami, za co jestem na siebie wściekła. ... czytaj dalej

komentarze: 28
minidncininthdrk.jpg
Pamiętniki

Zacznij dzień od zielonej herbaty.

Wracając do poprzedniej notki i jednego z komentarzy: To chyba oczywiste, że nie miałam na myśli, "jedz ile wlezie i nie zadręczaj się wyrzutami sumienia"... Chodziło mi o to, że każdemu w trakcie diety zdarzają się tak zwane 'wpadki' i wtedy nie warto myśleć o tyciu, bo głównie przez to myślenie przybieramy na wadze, a proces odchudzania się opóźnia (do udowodnione!). Więc.. w takich przypadk... czytaj dalej

komentarze: 8
9_3_Lw_big.jpg
Thinspiracje

SIŁA POZYTYWNEGO MYŚLENIA

OK, wczoraj jadłam krakersy z serkiem, pomidorami i oliwkami podczas ''imprezy'' wieczorem - błąd. No ale przecież nie będę teraz cały dzień pokutować z tego powodu... Szkoda mi na to moich nerwów.     Myśl:          Jestem ładna.                   Jestem chuda,                   jestem coraz chudsza !   Pozytywne myślenie i wizualizowanie sobie sukcesu bar... czytaj dalej

komentarze: 11
tumblr_ld2x8mUPVR1qb_me_big.jpg
Pamiętniki

część dalsza życia nowego.

Co do diety: nie trzymam się jej aż tak restrykcyjnie, to są główne zasady, na których bazuję. Wczoraj w nocy np na imprezie wstąpiłam do Mc Donalda i zjadłam tortillę... (700Kcal) a potem jeszcze kilka cukierków, więc władowałam w siebie dodatkowe 1000kcal...  Tak samo, dwa dni wcześniej jadłam pizzę: 3 kawałki !! ale pizza była domowej roboty i było na niej mnóóóstwo szpinaku. Mam wrażenie, ż... czytaj dalej

komentarze: 8
7284356696_171a6a509_3T_big.jpg
Pamiętniki

Nowe życie.

Zaczęłam nowe studia w Warszawie. Aklimatyzuję się ze stolicą. Jest mi trochę samotnie, jest mi trochę smutno, czuję się taka mała i obca. Tęsknię za domem. Ok, nie jestem tu całkiem sama, ale znajomość raptem 3-4 osób nieszczególnie wpływa na moje samopoczucie. Rzecz jasna przechadzając się Warszawskimi ulicami, jeżdżąc tramwajami, metrem, nikt by nie pomyślał o mnie, że jestem małą, zagubio... czytaj dalej

komentarze: 12